RSS
piątek, 05 kwietnia 2019
Samo życie...

Miesiąc już minął od mojego ostatniego wpisu. Co raz trudniej wejść na blog. Pojawia się informacja o utrudnieniach i potem kombinuję żeby się zalogować. Szkoda, że tak to się skończyło... Nie wiem czy znajdę swoje miejsce na innych internetowych ścieżkach. Póki co jestem zasmucona tą całą sytuacją z likwidacją Bloxa i jakoś innego miejsca nie szukam. Tymczasem wiosna nadeszła z czego bardzo się cieszę. Zakwitła forsycja a okolica dotąd szara złocistym blaskiem pojaśniała. Na gałązkach wesołe listki szeleszczą cichutko na wietrze. W ostatni weekend wybrałam się z moją córką i siostrą do Wrocławia. Piękne miasto, które zwiedzałam będąc jeszcze panienką. Mamy tam rodzinę, którą wypadało odwiedzić bo zaproszenia płynęły już jakiś czas a ciągle nie pasowało żeby się wybrać. We Wrocławiu zawitałyśmy w sobotnie południe. Obiad już na nas czekał a po obiedzie wyruszyłyśmy na podbój miasta. Pogoda była piękna więc tym bardziej trzeba było ruszyć się z domu. Najpierw taras widokowy na 49 piętrze we wrocławskim wieżowcu Sky Tower, potem wycieczka po Ostrowie Tumskim, Rynek, ciągnące się wzdłuż Odry bulwary oraz pomniki najmniejszych mieszkańców miasta - wrocławskich krasnali, których ponoć we Wrocławiu jest kilkaset. Gdy wróciłyśmy do domu było już ciemno. Potem kolacja i nocne rozmowy. Świtało już gdy kładłyśmy się spać. W niedzielę już nie było czasu na zwiedzanie. Ten czas przeznaczony już był tylko dla rodziny. Szybko minął nam ten weekend i trzeba było wracać do domu, do pracy. Zwłaszcza do pracy, bo odbiór bilansu właśnie trwa. C'est la vie.

01:28, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 marca 2019
Zasmuciłam się...

Dostałam e-maila, że 29 kwietnia Blox.pl zostanie zamknięty i między innymi także mój blog przestanie działać. Oczywiście gdzieś tam się przeniosę ale smutno mi z tego powodu. Minęło już ponad osiem lat mojego pisania tutaj. Kiedyś pisałam częściej, teraz może trochę rzadziej. To był taki mój pamiętnik, w którym pisałam o radościach i o smutkach, o snach i pragnieniach, tutaj się śmiałam i wściekałam czasem. Miałam też swoich ulubionych autorów których czasem odwiedzałam i żal rozstawać mi się z nimi. Nie wiem czy gdzieś na wirtualnych ścieżkach spotkam ich jeszcze. To tak jakby gniazdo spadło z drzewa i ptaki zmylone błądząc odleciały w różne strony...

00:46, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lutego 2019
Świętujcie zakochani...

"Szukam twych oczu i ciepła twej ręki,

Aby się chwycić. Wydrzeć ze wspomnienia

Na moją stronę. Jeszcze stronę moją.

Nie było między nami żadnej tajemnicy,

 A teraz próżno wzywam cię wśród nocy,

Niepogodzona z bezsensem istnienia.

                                                                                       (Antoni Słonimski)

Nie można przewidzieć jak się życie człowiekowi potoczy... A życie jest krótkie. W Księdze Przyszłości wpisujemy swoje marzenia a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy żadnego wyboru. Jeśli nie potrafimy dziś być szczęśliwymi to czy potrafimy być nimi jutro?


00:48, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 lutego 2019
Życzenia powinny się spełniać...

Moje najmłodsze dziecko skończyło dziś trzydzieści lat. Kiedy to przeleciało... Jeszcze nie dawno znikała z koleżankami a ja wychodziłam na ulicę i zgadywałam w którą stronę pobiegła. A ona stała na kopcu w ogrodzie gdzieś u dalszego sąsiada, śpiewała głośno aż echo niosło "to nie ja byłam Ewą, to nie ja skradłam niebo..." a koleżanki biły jej brawo. Dziś to już dojrzała kobieta podejmująca dojrzałe decyzje. Kocham ją bardzo i życzę jej dużo szczęścia. A wczoraj powiedziałam jej, że do czterdziestki ma urodzić troje dzieci. Nie protestowała ani ona ani jej mąż.

23:50, ulenka1960
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 stycznia 2019
Brakuje mi słońca...

Spokojny niedzielny poranek. Pospałam sobie dziś trochę dłużej. W końcu jest weekend i nie muszę się nigdzie spieszyć. Za chwilę pojadę do kościoła, potem obiad i już prawie po niedzieli. Za oknem zimowy krajobraz, który może i cieszy oczy ale szczerze mówiąc już tęsknię za wiosną. Szare dni bez słońca zaczynają mi doskwierać. Zaczynam popadać w zimowy marazm snując się po kątach i robiąc wszystko bez emocji. Jak już trafi się jakiś słoneczny dzień to akurat siedzę w pracy i to jeszcze tyłem do okna. Żeby poprawić sobie nastrój to wybrałam się do fryzjera i zmieniłam kolor i uczesanie. - O, jaka metamorfoza! - powiedział mój szef, gdy w piątek pojawiłam się w pracy.  O to właśnie chodziło żeby inni zauważyli zmianę. Nie wiem tylko jak sobie teraz poradzę z nowym uczesaniem. Najbliższe dni pokażą czy to dobra zmiana tym bardziej, że czekają mnie przedszkolne Dni Babci.

10:20, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 stycznia 2019
Taka sobie sobota...

Sobota. Ot, dzień taki sobie. Na polach leży cieniutka warstwa śniegu, słoneczko świeci, wiatr nie wieje i temperatura utrzymuje się w okolicach zera. Nie powiem, przyjemnie nawet. Taki sobie spokojny dzień. Dzieci i wnuki wyjechały na kilka dni w góry. Tam to jest prawdziwa zima. Szusują teraz na nartach gdzieś w Kotlinie Kłodzkiej. A u nas koło południa przyszedł ksiądz po kolędzie. Wypiliśmy kawkę, zjedliśmy po kawałku makowca, który upiekłam specjalnie na tę okazję, pogadaliśmy chwilę i ksiądz poszedł dalej a ja wzięłam się za produkcję sera. A daleko w Gdańsku odbywa się pogrzeb Prezydenta tego miasta. Obejrzałam fragment mszy w telewizji, łzę uroniłam i wróciłam do swoich obowiązków. Serdecznie współczuję rodzinie. Życie toczy się dalej...

15:19, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 stycznia 2019
Brak słów...

Wczoraj wieczorem podczas finału WOŚP w Gdańsku na scenę wtargnął mężczyzna i zadał ciosy nożem Prezydentowi Gdańska. Prezydent trafił do szpitala i dziś po południu zmarł. Zaraz po tej wiadomości odbyła się konferencja prasowa, w której uczestniczył Jurek Owsiak.  Podczas konferencji oświadczył, że rezygnuje z prowadzenia Orkiestry. Wszyscy są wstrząśnięci zarówno pierwszą jak i drugą wiadomością. Nie chcę politykować ale mam swoje zdanie na temat winnych tych zdarzeń. Aż boję się myśleć co jeszcze może się wydarzyć w najbliższych dniach.

23:57, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 stycznia 2019
I u nas zagrała...

U nas także zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dla dzieci małych i bez focha. Już po raz dwudziesty siódmy. Piękna akcja której kibicuję, popieram i wspieram od początku jej istnienia. Aż wierzyć się nie chce, że to granie trwa już tyle lat mimo różnego rodzaju ataków, by temu graniu zapobiec. Co więcej, odnoszę wrażenie, że im więcej jest sprzeciwów, tym więcej pieniędzy na ten szczytny cel się uzbiera. Ja też się dołożyłam. Kwesta swoją drogą ale i sery w kształcie serduszek, ciasteczka i sernik powędrowały do szkoły a pieniądze z ich sprzedaży zasiliły puszki Orkiestry. W końcu życie nie polega na tym żeby z niego tylko brać. Dobrze jest się dzielić z innymi. 

23:57, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 stycznia 2019
Aby było zdrowo i szczęśliwie...

"Życie jest zbyt krótkie aby pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży. Nie traćmy go na kiepski seks, nieszczęśliwe związki i wszystkie gówniane znajomości" - lekcja pierwsza z książki "Oczami mężczyzny". Gdzieś przypadkiem wpadł mi w ręce ten fragment i uznałam, że może posłużyć mi za motto na Nowy Rok, który właśnie się rozpoczął.Tak więc jeśli chodzi o trunki to piję niewiele a jeśli już to raczej takie z wyższych półek. Lody uwielbiam. Z byle kim swego cennego czasu nie spędzam. Seksu już nie uprawiam, choć wiem, że seks to zdrowie. Związek, w którym trwam trudno uznać za szczęśliwy bo komunikacja jest słaba, szacunku z drugiej strony brak i dobre nawyki nie istnieją, ale ze względu na długi okres trwania tego związku już zmieniać go na inny nie będę. A znajomości? Owszem, mam ich kilka - wspaniałych. Na byle jakie nie mam czasu. Nauczona doświadczeniem sprzed wielu lat, kiedy to moja znajoma zapraszała mnie na kawkę, wyciągała ode mnie informacje a potem opowiadała o nich kolejnym osobom, nie wchodzę już w takie relacje.

Tak więc rok 2019 przywitałam z rodziną. Było wesoło i przyjemnie. W którymś momencie zrobiło się trochę nudno bo zmęczenie dało już o sobie znać i po prostu około drugiej poszłam spać. Ranek przywitałam z uśmiechem na ustach i powiedziałam do siebie: "Dziewczyno! To będzie dobry rok!" I tego się trzymam. A wracając do książki to raczej jej nie przeczytam, bo recenzje na jej temat są raczej negatywne, więc szkoda wydawać na nią około pięćdziesięciu złotych.

Szczęśliwego Nowego Roku Mili Moi!

23:57, ulenka1960
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 grudnia 2018
Świętowania nadszedł czas...

Minęła już szara jesień. Przyszedł czas na zimę. Niestety, póki co też jest szara. Miał być skrzypiący pod nogami śnieżek, błękitne niebo i słoneczko na Święta. Tymczasem jest zachmurzone niebo i kałuże po deszczu, co wcale nie nastraja pozytywnie. Ale dość tej nostalgii. Wczoraj była Wigilia. W naszym domu dziewiętnaście osób usiadło przy stole. Przygotowania trwały już od piątku. Trzy baby w kuchni więc dałyśmy radę najpierw wszystko przygotować a potem całe towarzystwo nakarmić. Było świątecznie, było radośnie, gdzieś tam jakaś łza potoczyła się po policzku podczas składania życzeń i był też gwiazdor, z którego najbardziej cieszyły się dzieci. Uwielbiam takie rodzinne spotkania kiedy można mieć tych których się kocha na wyciągnięcie ręki, kiedy wszyscy są zdrowi i kiedy widzę ich szczęśliwe buzie.

Każdemu życzę takich spotkań i takich wrażeń.

Niechaj te świąteczne dni pełne będą radosnych i szczęśliwych chwil dla wszystkich, którzy tutaj do mnie zaglądają. Wesołych Świąt!

Gwiazdka 2018

12:27, ulenka1960
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 69